BLOG

Umowa dowodowa

Dnia 24 lipca 2019 r. Prezydent Andrzej Duda złożył podpis pod ustawą z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw. Nowelizacja Kodeksu postępowania cywilnego wprowadza szereg daleko idących zmian w procedurze cywilnej. Najbardziej medialnymi wydają się być:

1) przywrócenie odrębnego postępowania gospodarczego jako wysoce sformalizowanej procedury o ograniczonym znaczeniu dowodu ze świadków;
2) wprowadzenie posiedzenia przygotowawczego, podczas którego ustalany ma być plan rozprawy (w tym np. terminy poszczególnych posiedzeń, daty przesłuchań świadków i stron), oraz;
3) przebudowa systemu opłat sądowych uiszczanych od wnoszonych pism procesowych, co w większości przypadków oznacza ich podwyższenie.

Jako inne istotne modyfikacje wskazać można dodatkowo obniżenie wagi wyciągów z ksiąg bankowych (które od wejścia w życie nowelizacji nie będą mogły samodzielnie stanowić podstawy do wydania nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym), czy też wprowadzenie komorniczego trybu doręczenia przesyłek sądowych.

Ciekawą zmianą, nad którą warto się głębiej pochylić jest nieznana wcześniej polskiemu prawu umowa dowodowa. Wprowadza ja nowy art. 458 9 Kodeksu postępowania cywilnego, który ogranicza jej zastosowanie wyłącznie do postępowania gospodarczego, dwustronnie profesjonalnego. Efektem umowy dowodowej może być wyłączenie określonych dowodów w postępowaniu w sprawie określonego stosunku prawnego powstałego na podstawie umowy. Strony nie mogą więc ustalić np., że pewne dowody będą miały szczególną, podwyższoną wartość (np. opinia wskazanego przez nie rzeczoznawcy) lub że postępowanie dowodowe prowadzone będzie według ściśle określonej konwencji. Nie mają także wpływu na rozkład ciężarów dowodzenia. Co więcej, umowa dowodowa będzie mogła dotyczyć tylko stosunków kontraktowych. Wszystkie te zastrzeżenia mogłyby prowadzić do wniosku, że wprowadzenie nowej instytucji nie będzie miała istotniejszych konsekwencji. Takie wrażenie byłoby jednak zwodnicze.

W rzeczywistości istotnie zmieni ona utarte od lat schematy konstrukcji umów gospodarczych. Nowy art. 458 9 k.p.c. nie zawiera przecież zastrzeżenia, że ograniczenia dowodowe muszą być ustalane już po wytoczeniu powództwa lub zaistnieniu sporu, ale mogą być określane już wraz z tworzeniem ram stosunku zobowiązaniowego, którego umowa dowodowa będzie dotyczyła.

Jej konsekwencje będą zapewne szczególnie widoczne przy stosunkach prawnych, które dotyczą zdarzeń przyszłych, jak umowa o roboty budowlane, umowa o dzieło czy umowy spółek. Zapewne jednym z pierwszych efektów noweli Kodeksu postępowania cywilnego będzie wzrost znaczenia protokołów odbiorów końcowych zadań inwestycyjnych, w tym sporządzanych jednostronnie, które dotychczas traktowane były po macoszemu jako dokumenty proste do obalenia i w zasadzie nieprowadzące do żadnych konsekwencji.

Spodziewać się także należy masowego nagrywania Zgromadzeń Wspólników i Walnych Zgromadzeń Akcjonariuszy. A to w związku ze spodziewanym masowym wyłączaniem dowodu ze świadków w procesach dotyczących sporów korporacyjnych.

Bardzo prawdopodobne, że ograniczenia dowodowe staną się również częstym elementem wszelkiego rodzaju Ogólnych Warunków Umów stosowanych przez banki, towarzystwa ubezpieczeń czy telekomy. Oczywiście tylko w sytuacji, gdy adresatem umowy będzie przedsiębiorca, np. prowadzący lokalny warzywniak (do konsumentów umowa dowodowa nie będzie miała zastosowania). Co prawda – widząc zapewne ryzyko nadużywania trybu gospodarczego kosztem mikro i małych przedsiębiorców – ustawodawca umożliwił jednoosobowym działalnościom gospodarczym na złożenie wniosków o rezygnacji z postępowania gospodarczego (a tym samym z przyjęcia ciężarów umowy dowodowej), ale z dużą dozą prawdopodobieństwa takie przypadki będą stosunkowo rzadkie. Drobni przedsiębiorcy najzwyczajniej w świecie nie będą zdawali sobie sprawy z konsekwencji ich niezłożenia.

Z uwagi na daleko idące skutki, umowa dowodowa będzie wymagała formy pisemnej pod rygorem nieważności (choć można ją także zawrzeć na posiedzeniu w drodze oświadczenia do protokołu). Nie może ona również przewidywać warunku lub terminu. Trudno przyjąć również, aby z jej postanowień mogło wynikać, że ograniczenia dowodowe dotyczą tylko jednej ze stron sporu. Takie ustalenie byłoby sprzeczne z istotą stosunku, którego celem jest
uzyskanie większej pewności prawnej pewnych stosunków gospodarczych i przyspieszenie procedowania powstałych na ich kanwie sporów, nie zaś uprzywilejowanie jednego z przyszłych przeciwników.

Konsekwencją umowy jest niemożliwość powołania dowodu przez stronę. Ponadto, dowód wyłączony nie może być wprowadzony do procesu z urzędu przez sąd. Co ważne, ustawodawca nie przewidział żadnej klauzuli generalnej umożliwiającej obejście tego zakazu. Jeśli okoliczności, które mogłyby być wprost wykazane dowodem wyłączonym będą sporne, ich rozstrzygniecie będzie mogło zawsze nastąpić w oparciu o całokształt innych okoliczności sprawy, w tym nawet same twierdzenia stron.

Warto przy tym pamiętać, że strony będą mogły zawierać umowę dowodową wielokrotnie. Jeśli jej kolejne wersje nie będą wyraźnie uchylane, Sąd zobowiązany będzie do oceny całokształtu sytuacji dowodowej zaistniałej pomiędzy stronami danego procesu w oparciu o analizę wszystkich zawartych dotychczas umów dowodowych. To zastrzeżenie będzie szczególnie istotne przy długoterminowych relacjach opartych o kontrakty ramowe i zlecenia wykonawcze.

Biorąc wszystko pod uwagę, wprowadzenie do polskiego porządku prawnego umowy dowodowej ocenić należy pozytywnie, pomimo iż może ona stać się podstawą nadużyć. Praktyka dopiero jednak pokaże, jak instytucja ta zostanie finalnie wykorzystana.

Autor publikacji:
Robert Fluder
Komplementariusz
Adwokat

Jesteś tutaj:STRONA GŁÓWNA » Blog » Umowa dowodowa