BLOG

Od lipca nowe terminy przedawnienia roszczeń cywilnych

Prezydent RP 28 maja podpisał ustawę z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw, która mocno modyfikuję kwestię przedawnienia roszczeń cywilnych, w szczególności tych dochodzonych od konsumentów. Ustawa ma wejść w życie 30 dni po jej ogłoszeniu w Dzienniku urzędowym (co jeszcze nie nastąpiło). Zacznie więc obowiązywać zapewne w pierwszej połowie lipca.

Główne zmiany są dwie

Ustawa skraca ogólny termin przedawnienia roszczeń kierowanych przeciwko konsumentom (niezależnie od tego, czy przysługują one przedsiębiorcom, czy innym osobom fizycznym). Dotychczas przedawnienie następowało po 10 latach od chwili jego wymagalności lub – w przypadku żądania zaniechania- od dnia, kiedy sprawca nie dochował swojego obowiązku. Teraz okres ten wynosić już będzie w obu przypadkach tylko 6 lat. Bez zmian pozostaje termin przewidziany dla roszczeń okresowych (np. tytułem czynszu najmu); ten w dalszym ciągu wynosi 3 lata, niezależnie od tego, czy naszym przeciwnikiem będzie konsument, czy przedsiębiorca.

Nawet większą rewolucją jest zmiana procesowego charakteru samej instytucji. Będzie ona podzielona. W sporach pomiędzy przedsiębiorcami w dalszym ciągu jej zastosowanie zależne będzie od zgłoszenia tzw. zarzutu przedawnienia, co oznacza, że sąd rozpoznający sprawę nie może uwzględnić upływu czasu bez wyraźnej „woli” pozwanego (o czym rzecz jasna ten najczęściej nie wie!).
przypadku, gdy pozwanym będzie konsument, sąd będzie zobowiązany uwzględnić przedawnienie z urzędu.  Co ciekawe jednak, sąd będzie mógł niekiedy odmówić przyznania dłużnikowi ochrony wynikającej z terminu przedawnienia. W szczególności wówczas, gdy przekroczenie terminu przez wierzyciela będzie nieznaczne, a sam zachowanie zobowiązanego wpłynie na opóźnienie decyzji uprawnionego o skierowaniu sprawy na drogę sądową.

Jakie jeszcze czekają nas niespodzianki

Inaczej niż dotychczas, przedawnienie nie będzie skuteczne z upływem dnia odpowiadającemu nazwie dniowi początkowemu, ale nastąpi każdorazowo ostatniego dnia roku kalendarzowego, w którym upływać będzie termin przedawnienia. Podobnie jak ma to miejsce w przypadku zobowiązań podatkowych. Taka regulacja obowiązywać będzie tylko co do roszczeń, które przedawniać się będą w terminie dwóch lat (włącznie) i dłuższym. Już dziś można się więc spodziewać wzmożonej aktywności sekretariatów sądów w końcu grudnia i początku stycznia, kiedy to tysiące wierzycieli będzie chciało masowo uniknąć negatywnych skutków przedawnienia. Paradoksalnie spowoduje to wydłużenie okresów przedawnienia (również tych kierowych przeciwko konsumentom) w olbrzymiej liczbie przypadków. Nie szukając daleko: przy sprzedaży / dostawie (np. energii, gazu), umowie świadczenia usług, czy dziele. Dla przykładu, według przepisów aktualnych faktura za prąd dostarczony w oparciu o umowę kompleksową w styczniu 2018 r. przedawniłaby się w styczniu 2021 r.; podobna faktura za sierpień 2018 r. przedawni się dopiero 31 grudnia 2021 r.

Aby ułatwić sądowi wywiązanie się z obowiązku automatycznego stwierdzania przedawnienia roszczeń kierowanych przeciwko konsumentom, ustawodawca rozszerzył także zakres wymogów formalnych pozwu. Każdorazowo będzie on teraz musiał zawierać termin wymagalności dochodzonej wierzytelności.

Sześcioletni termin przedawnienia dotyczyć będzie także roszczeń stwierdzonych prawomocnymi orzeczeniami sądów (wyrokami, nakazami zapłaty), sądów polubownych lub ugodami zawartymi przed sądem lub mediatorem.

Finezja przepisów przejściowych

Przepisy przejściowe omawianej ustawy są dowodem na czarny humor ustawodawcy, który wziął sobie do serca konieczność konstrukcji przepisów jasnych i zrozumiałych dla przeciętnego Kowalskiego. Delikatnie mówiąc tego założenia nie udało się spełnić w przypadku art. 5 ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. (i to pomimo jak najlepszego zdania o Kowalskim!). Jest to o tyle niezrozumiałe, że w gruncie rzeczy norma ta zawiera prostą zasadę. Te roszczenia, które powstały przed dniem wejścia w życie ustawy (daty tej jeszcze nie znamy, ale zapewne przypadnie ona na lipiec 2018 r.) i dotychczas nie są jeszcze przedawnione, będą przedawniały się na zasadach dotychczasowych, choć „ze skutkiem” na koniec roku kalendarzowego. Istnieje od tej reguły jeden poważny wyjątek. Mianowicie, jeśli na zasadach dotychczasowych roszczenie już istniejące przedawnić miałoby się w okresie dłuższym (licząc od dnia wejścia w życie ustawy) niż wynosi jego nowy, pełny termin przedawnienia, to wówczas przedawnienie nastąpi w chwili upływu nowego pełnego terminu przedawnienia liczonego od dnia wejścia w życie ustawy z dnia 13 kwietnia 2018r.

Pomocny może okazać się przykład. Jeśli roszczenie przedawniające się dotychczas w terminie 10 lat stało się wymagalne 10 stycznia 2011 r., to ulegnie ono przedawnieniu 10 stycznia 2021 r. (ze skutkiem na 31 grudnia 2021 r), czyli dokładnie zgodnie z pierwotnym okresem określonym Kodeksem cywilnym. Jeśli jednak wierzytelność stała się wymagalna 10 lutego 2016 r., to upływ terminu wypadnie na lipiec 2024 r. (sześć lat licząc od dnia wejścia w życie ustawy zmieniającej), a roszczenie ostatecznie przedawni się dnia 31 grudnia 2024 r.

Autor publikacji:
Robert Fluder
Komplementariusz
Adwokat